niedziela, 20 kwietnia 2008

A niech to....!

Dzisiaj niektórzy już nie chcą pamiętać w jak ekspresowym tempie w poprzedniej kadencji Sejmu PiS "gonił" za uchwaleniem nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Zatem potężny knot prawny wydalono z siebie tylko i wyłącznie w określonych celach korzyści politycznych.
Wyborów jednak nie wygrano ale typowy smród pozostał!
I co nam przyniosła owa nowelizacja?
Poza stratami finansowymi spółdzielń i bałaganem prawnym nic znaczącego!
Po pierwsze to przede wszystkim członków spółdzielni podzielono na cztery grupy:
1.Ci,którzy nabyli lokal mieszkalny na rynku wtórnym.
2.Ci, którzy przekształcili swoje prawo do lokalu na własnościowe przed 23 kwietnia 2001 r.
3.Ci, którzy przekształcili swoje prawo do lokalu na własnościowe w okresie od 23 kwietnia 2001
r.-31 sierpnia 2007 r.
4.Ci,którzy będą mieli odrębne prawo do lokalu za przysłowiową złotówkę na bazie nowelizacji
ustawy.
Pierwsze dwie grupy to "pariasi" a więc kasta wyjęta z pod prawa.Ich ustawa nie obejmuje i nic im się nie należy chociaż "wykupując" na własność mieszkania doinwestowywali ty samym pozostałych członków spółdzielni w zakresie remontów i termomodenizcji.Zatem za ich pieniądze podniesiono standard bytu innym.
Grupa 3 może być zwolniona z wpłat na fundusz remontowy pod warunkiem jak się na to zgodzą ci z grupy 1-szej i 2-iej oraz 4-tej.
No i grupa 4-ta czyli ci co wygrali jak w totka swoje mieszkania a i jeszcze mają prawo do głosowania czy zwolnić innych z opłaty na fundusz remontowy czy nie zwolnić.Jak zwolnią to będą musieli razem z tymi z grupy 1-szej i 2-giej pokryć w całości "ową zwolnioną " różnicę!
Ponieważ takie rozwiązanie nie ma racji bytu to teraz przedstawiciele PiS-u na siłę szukają winnych braku zwolnienia z opłat na fundusz remontowy 3-ciej grupy a i wodę z mózgu robią co niektórym z grupy 1-szej i 2-giej , że o takowe zwolnienia mają do spółdzielni występować.
Na jednej z ostatnio odbytych grup członkowskich "ich człowiek" chciał wiedzieć dlaczego ZPCz RSM w listopadzie ubiegłego roku spuściła do typowego kanału takowe wnioski? W takim ZPCz zasiada 68 delegatów i jest to na dzień obrad najwyższa włada w spółdzielni. Wyraźnie dawał do zrozumienia ,że wina leży po stronie spółdzielni a nie ustawodawcy. Czyli tupet przerósł rozum odwrotnie proporcjonalnie!
Po drugie:
W nowelizacji ustawy określono termin przekształcenia prawa do lokalu mieszkalnego na 90 dni.
Obróbka jednego wniosku by go przedłożyć do notariusza wymaga 100 dni! To już nie wymaga żadnego komentarza! Dodać należy jeszcze,że jeden notariusz podpisze tylko 14 aktów tygodniowo. Ale ustawodawca proponuje w zapisach ustawy by w tej materii "krnąbrnych" zarządców zgłaszać do organów ścigania! Jak zwykłych pospolitych bandytów czyli przestępców! A jak!
W RSM takich wniosków do odpowiednich służb złożono już 18. Sam zresztą nie umiem się już doczekać pierwszej sprawy sądowej bo jestem pewien, że żaden sąd po zbadaniu dokumentacji i sposobu podejścia Zarządu RSM do kwestii związanych z przekształceniami nie może wydać wyroku skazującego!
Ale smród się ciągnie taki, że nos trzeba zatykać. Ciekawe czy ktoś później powie zwykłe "przepraszam"?

c.d.n.

czwartek, 14 lutego 2008

Ach, ten niedobry LiD

Wiadomości Rudzkie nr 6/804 z dnia 6.02.2008 r. przedstawiły nam takie oto spojrzenie pana posła Grzegorza Tobiszowskiego:


Okiem opozycji
O spółdzielniach raz jeszcze

Tysiące spółdzielców długo czekało na przepisy, które pozwolą na przekształcenie mieszkania spółdzielczego w pełną własność. Gdy to się stało, spółdzielcy tłumnie ruszyli , by egzekwować swoje prawa. Jak wielka była wśród spółdzielców potrzeba tego rodzaju zmian, świadczyć może fakt ustawiania się ogromnych kolejek spółdzielców chcących złożyć osobiście swoje wnioski o przekształcenie mieszkania w spółdzielni.
Jak się okazało, prospołeczne przepisy stały się solą w oku posłów Lewicy i Demokratów.
To właśnie oni, za pomocą swych przedstawicieli - Ryszarda Kalisza i Wiesława Szczepańskiego – skierowali wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie niezgodności z Konstytucją RP nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych.
Zdaję sobie sprawę, że nowelizacja wymaga poprawek i uzupełnień. Jestem jednak przekonany, że ustawa jest krokiem milowym w stronę rynkowego gospodarowania lokalami, szanującym święte prawo własności. Posłowie LiD krytykują również przepis mówiący o wystąpieniu ze spółdzielni, twierdząc że spowodować to może rozpad spółdzielni. Teza posłów: „doprowadzenie do faktycznej likwidacji niektórych spółdzielni mieszkaniowych może spowodować sytuację, w której wspólnoty właścicieli mieszkań nie będą w stanie ponieść kosztów utrzymania budynków i osiedli, co przyczyni się właśnie do obniżenia standardu zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych” nie znalazłaby poparcia w jakichkolwiek ocenach ekonomistów czy socjologów , bowiem człowiek ze swej natury najlepiej dba o swoją a nie wspólną własność. Kwestionowanie zasadności rozliczania przychodów i kosztów, a także wpływów i wydatków funduszu remontowego to kolejne wychodzenie naprzeciw nagannym praktykom niektórych zarządów, które niejednokrotnie ksiegowość prowadzą tylko w wiadomy sobie sposób. Jawność wymaga praworządności i uczciwości a jej unikanie sugeruje zupełnie inne zachowania. Posłowie LiD krytykują także obowiązek powszechnego dostępu spółdzielców do informacji dotyczących spółdzielni, obowiązek posiadania przez spółdzielnie strony internetowej, organizowanie walnych zgromadzeń członków spółdzielni )niezależnie od wielkości spółdzielni ) czy – wspomniane już – ograniczenie kadencyjności rady nadzorczej spółdzielni mieszkaniowej, stając się tym samym adwokatami kiepskich zarządów spółdzielni a nie samych spółdzielców.
Bulwersujące jest to, że posłowie LiD odmawiają prawa do nieodpłatnego przenoszenia przez spółdzielnię własności lokali na najemców byłych mieszkań zakładowych. Nie pamiętają jednak o tym, że mieszkania te powstawały często w ramach trzynastych pensji docelowych mieszkańców osiedla zakładowego. Jestem przekonany, że prawy i rozsądny Trybunał Konstytucyjny odrzuci całość wniosku Klubu Lewicy i Demokratów.

Jakoś pan poseł nic nie wspomniał o Rzeczniku Praw Obywatelskich, który w dniu 14 stycznia br.również zaskarżył nowelizację tej ustawy do Trybunału Konstytucyjnego.
No ale jakby to wyglądało, że oprócz tego wstrętnego LiD (szczury, myszy i inna gawiedź wg pewnego duchownego) jeszcze ktoś inny również to uczynił? Chociaż moim zdaniem RPO musiał to w końcu zrobić by uniknąć zwykłego pomówienia o zaniechanie skarżenia czegoś co w swym kształcie jest prawnie złe!Przecież w wyniku wprowadzenia tej nowelizacji 2,5 mln członków spółdzielń mieszkaniowych zostało "wydmuchanych"!
Można by zawołać:SKARBIE PAŃSTWA ODDAJ NAM NASZE PIENIĄDZE! Ale byłoby to przysłowiowe wołanie puszczyka na puszczy.

No i poza tym RPO jest przecież z nadania PiS, z którego to z kolei jest również pan poseł więc może zwyczajnie nie wypadało pisać o tym skarżeniu tak szlachetnej przecież ustawy przez RPO do TK?

sobota, 2 lutego 2008

Kwadratowe głosowanie cz.II.

W zasadzie to już poprzednio powinienem napisać dlaczego nazwałem całą tą sytuację "kwadratowym głosowaniem"?
Otóż jeżeli mogą być w żargonie "jaja do kwadratu" to głosowania także zapewne też! Przerobiono to zresztą na mojej osobie o czym już wspomniałem. Ja jednak nie życzę nikomu bu znalazł się w takiej sytuacji w jakiej ja się znalazłem.Tym bardziej,że to nie jest jakaś abstrakcja tylko coś co się wydarzyło naprawdę. Ale jest też i z tego pewien pożytek!
Otóż ponieważ w naszej Radzie Miasta na bazie posiadanej przez pana przewodniczącego jakiejś "interpretacji prawniczej" wydruki z głosowań nie obowiązują to ja na bazie tego zdarzenia napisałem wniosek o zmianę zapisów Statutu Miasta Ruda Ślaska w części dotyczącej Regulaminu Rady Miasta. Specjalnie używam słów "interpretacja prawnicza" no bo to dla mnie całkowicie coś innego aniżeli "interpretacja prawna"!
Czyli coś takiego jak "bubelek" a "bubel"!
Bubel prawny oczywiście bo się to ich w naszym życiu ostatnio namnożyło a w zasadzie nachlapało co niemiara. Ze smutkiem twierdzę,że kto przychodzi do władzy ten nagina prawo pod swoich nie bacząc na zapisy Konstytucji czy już obowiązujących wykładni Trybunału Konstytucyjnego czy zwykłych sądów.
Poprzeglądałem zatem sobie w internecie jak to wygląda w innych miastach i przedstawiłem opracowany wniosek na posiedzeniu klubu radnych Lewica i Demokraci. Po dyskusji i poprawkach postanowiliśmy go jako Klub Radnych LiD oficjalnie zgłosić na sesji w dniu
30 stycznia br jako wniosek wynikający z mojego oświadczenia w sprawie głosowania nad przyjęciem Projektu Budżetu na rok 2008. Teraz prawdopodobnie pójdzie do zaopiniowania pod Komisję Prawa i Samorządności (tak sadzę) no i powinien trafić w lutym br. pod obrady sesji RM jako projekt uchwały. Jeżeli Koalicja odrzuci projekt tej uchwały i nie wprowadzi zmian do regulaminu Rady Miasta to nie zostanie nam jako Klubowi Radnych nic innego jak tylko złożenie skargi do NSA ale nie na tą decyzję tylko na brak wydruków z głosowań przy obecnie obowiązującym Regulaminie RM.
Wszakże przecież zgodnie z art.11b ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym działalność organów gminy jest jawna! Jeżeli jawne jest głosowanie a głosujemy w systemie elektronicznym sprzężonym z komputerem i drukarką to i wydruki z tego jak poszczególni radni głosowali są elementem tego głosowania! Zresztą skoro wydruki z głosowań są w Sejmie to dlaczego nie ma ich być w RM w Rudzie Śląskiej?
Całą tą sytuację przedstawiłem także w dniu 31 stycznia br w TV.Sfera w programie pt."Sfera polityki".
Tak więc pożyjemy i zobaczymy!

środa, 30 stycznia 2008

Kwadratowe głosowanie!

20 grudnia 2007 r. Rada Miasta Ruda Śląska uchwalała budżet na 2008 rok.
Głosowałem za jego przyjęciem.
Natomiast pierwszy numer tegoroczny tygodnika "Głos Zabrza i Rudy Ślaskiej" z dnia 3 stycznia br.w artykuliku pt."Rudzki budżet" tak oto opisał to zdarzenie:
.....Jedyny głos przeciwny oddał radny opozycji, Józef Osmenda.
-Po raz pierwszy w życiu głosuję przeciwko przyjęciu budżetu. Nie mogę jednak postąpić inaczej, gdy drastycznie zmniejsza się wydatki na służbę zdrowia i oświatę.......
W dniu dzisiejszym t.j.30 stycznia 2008 r. na sesji Rady Miasta złożyłem w tej sprawie stosowne oświadczenie. Jak odczytałem zdanie z artykuliku,ze ja byłem przeciw budżetowi to sala wybuchnęła śmiechem.Przecież wszyscy dobrze wiedzieli kto głosował przeciw.
Stwierdziłem,że nie mam jednak pretensji do dziennikarza,który to napisał.Gdyby otrzymał do swojej dyspozycji wydruk z komputera sprzężonego z pulpitami do głosowania i drukarką to by nie napisał takiej bzdury!
No ale wydruk?
W Rudzie Ślaskiej?
I tutaj zaczyna się właśnie nowoczesna historia interpretacji przepisów w zakresie jawności działania organów gminy czyli inaczej rudzka dyplomacja współczesna.
No ale o tym potem czyli następnym razem

niedziela, 27 stycznia 2008

Prawda jest tylko jedna!

Będąc gościem na koncercie noworocznym zdziwiłem się niemiłosiernie słowami prezydenta miasta wygłoszonymi na inaugurację tego koncertu.
Dotyczyły one mianowicie "prawdy"!
Otóż dowiedziałem się, że dla dobra miasta mamy wszyscy pracować czy działać ponad podziałami.
Z czym oczywiście się w zupełności zgadzam bo tak postępuję od zawsze a nie tylko od początku nowego samorządu!
Mamy się również i miłować i szanować.Z czym też się zgadzam a jak!
Ale pan prezydent potem powiedział, że PRAWDA zgłaszana w miłości zostanie przyjęta.
Natomiast prawda zgłoszona czy wypowiedziana jako wytknięcie będzie odebrana jako "ATAK".
Dla mnie jest to dziwne tym bardziej, że z domu rodzinnego wyniosłem poszanowanie dla innych ludzi a prawda i tylko prawda była czymś w rodzaju kultu.Wychowywałem się więc w prawdzie i tak samo wychowałem moje dzieci!
Zatem PRAWDA była , jest i będzie zawsze tylko jedna. Prawdziwa prawda a więc PRAWDA!
A że w oczy kole?
No cóż: oczywista oczywistość!

sobota, 29 grudnia 2007

Skarbonkowe dywagacje!

W Dzienniku Zachodnim w dodatku Ruda Ślaska z dnia 28 grudnia 2007 r, mamy artykuł pt.”Potrząsanie skarbonką”

Dla mnie występ pana prezydenta w mediach obojętnie jakich nigdy nie jest żadnym zaskoczeniem. W końcu jest to pewnego rodzaju system naczyń połączonych (dotyczy przede wszystkim mediów lokalnych) gdzie emitowanie wiadomości odbywa się tak jak w tych pociągach pod specjalnym nadzorem gdzie zawsze odbywa się coś za coś i tylko pozornie nie podlega cenzurze!

Ale tym razem na tle "liftingowanych" puszek po kawie zbożowej INKA pan prezydent w towarzystwie skarbnika wyglądają imponująco, edukacyjnie no i mają tajemniczy wzrok!

Ponieważ jednak osobiście bardzo cenię redaktora Wrońskiego przede wszystkim za niezależność i ostre spojrzenie na wszystko co nas otacza to artykułu nie skomentuję.

Odniosę się natomiast do zapisów w ramce pt.”TAK BYŁO, TAK JEST” .

Dla mnie te zapisy to jakiś osobliwy, cudaczny i niezrozumiały bełkot lub zwyczajne mydlenie oczu! Inaczej mówiąc znany mi już pewien folklor i przebiegłość. W tym przypadku słowa pisane!

Przytoczę w całości zapisy z tej tabeli by wyjaśnić dlaczego tak to postrzegam.:

  • Dochody miasta:

rok 2003 ponad 276 mln.zł;

rok 2004 niecałe 369 mln.zł.;

rok 2005 ponad 367 mln.zł.;

rok 2006 ponad 451 mln.zł.;

rok 2007 przeszło 510 mln.zł.

rok 2008 ponad 433 mln.zł.

  • Zadłużenie miasta:

rok 2003 ponad 82,5 mln.zł.;

rok 2004 ponad 80,0 mln.zł.;

rok 2005 przeszło 79 mln.zł.;

rok 2006 niespełna 133,5 mln.zł.;

rok 2007 niecałe 133 mln.zł.;

rok 2008 prawie 180mln.zł.

  • Nakłady na inwestycje:

rok 2003 ponad 34 mln.zł.;

rok 2004 prawie 54,4 mln zł.;

rok 2005 niespełna 87 mln.zł.;

rok 2006 ponad 161,6 mln.zł.;

rok 2007 przeszło 203 mln.zł.;

rok 2008 niecałe 149,5 mlna.zł.

  • Nakłady na oświatę:

rok 2003 ponad 113 mln zł.;

rok 2004 prawie 120 mln zł.;

rok 2005 ponad 124 mln.zł.;

rok 2006 ponad 130,5 mln zł.

rok 2007 przeszło 146,5 mln zł.;

rok 2008 ponad 138 mln.zł.

Zadajmy sobie pytanie czy w przypadku omawiania wyników operacji finansowych tego rodzaju przymiotniki są normalnością?

Czy tego rodzaju ich stopniowanie ma jakiś sens czy zamierzony cel?

Który przymiotnik jest lepszy, który słabiej akcentuje a który daje wiecej do myślenia?

Jaka jest różnica pomiędzy: „ponad” a „przeszło”?

Pomiędzy „prawie” a „niespełna” czy „niecałe”?

Czy np. prawie 180 mln.zł. to 179.999 zł. czy wystarczy ze to jest 177.100 zł?


Czyli łamigłówka ,ze aż hej tylko prosty człowiek ma mętlik w głowie i śmiało może powiedzieć,

że :WIEM, ŻE NIC NIE WIEM!

Poza tym w przypadku zadłużenia miasta trzeba było w każdym roku użyć słowa „niespełna”.

Lepiej by to docierało do rozumu a i świadomość byłaby inaczej ukształtowana!

Ponieważ jak niektórzy kiedyś głosili to byt kształtuje świadomość! I odwrotnie!

sobota, 15 grudnia 2007

Prawnym bublom należy się "gest Kozakiewicza"!

Mając na uwadze,że w demokratycznym Państwie prawa niedoróbki i buble prawne nie mogą mieć miejsca

takie oto pismo wysłałem do klubu parlamentarnego LiD:


Ruda Śląska 12 listopada2007 r.

Sejm Rzeczypospolitej Polski

Klub Parlamentarny

Lewica i Demokraci

przewodniczący p. Wojciech Olejniczak

Na wstępie składam serdeczne gratulacje i życzenia z okazji wyboru na posła do Sejmu RP dla Pana oraz wszystkich pozostałych posłów, członków klubu poselskiego LiD.

Żywię głęboką nadzieję, że obecność centrolewicy w obecnym Sejmie będzie skutkowała pozytywnie na przyszłość dla tej formacji jak również będzie ona w obecnym Sejmie gwarantem stanowienia w tym gremium właściwego prawa.

Jako przewodniczący Rady Nadzorczej Rudzkiej Spółdzielni Mieszkaniowej zwracałem się w jej imieniu na bazie uchwał RN: nr 81/2007 z dnia 5 czerwca 2007r. oraz nr 101/2007 z dnia 18 lipca 2007 r. do przewodniczących Klubów Poselskich w parlamencie poprzedniej kadencji informując i wskazując że zarówno projekt nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych jak późniejsza przyjęta przez Sejm sama ustawa to akt prawny niezgodny z Konstytucją RP i zasadami rzetelnego ustawodawstwa.

Samo życie w okresie od dnia wejścia w życie tej ustawy aż do dnia dzisiejszego pokazuje, że ten akt prawny nie może funkcjonować w uchwalonej przez poprzedni Sejm formie.

Jeżeli już nawet pominiemy zapisy o przekształceniu lokatorskiego prawa do lokalu w prawo odrębnej własności to takie między innymi problemy jak:

  • 3 miesięczny termin przekształcenia prawa do lokalu,

  • zastąpienie Zgromadzenia Przedstawicieli Członków spółdzielni Walnym Zgromadzeniem i sprawy z tym powiazane,

  • pozbawienie członków spółdzielni będących jednocześnie pracownikami biernego prawa wyborczego,

  • wprowadzenie kadencyjności dla organów samorządowych i ustawowego ograniczenia czasu trwania kadencji ,

  • narzucenie ustawowe wysokości wynagrodzenia dla członków organów samorządowych w prywatnej przecież instytucji jaką jest spółdzielnia mieszkaniowa,

  • odrębne ewidencjonowanie i rozliczanie przychodów i kosztów dla każdej nieruchomości,

  • „enigmatyczny” zapis o możliwości zwolnienia z wpłat na fundusz remontowy „wybranej” ustawą grupy spółdzielców,

  • brak możliwości przywrócenia członkostwa w przypadku spłacenia przez byłego członka całości zadłużenia wobec spółdzielni,

winny być niezwłocznie uporządkowane!

Szanowny Panie Przewodniczący!

Należy z całą mocą podkreślić, że wprowadzone decyzją Sejmu RP poprzedniej kadencji rozwiązania zawarte w ustawie z dnia 14 czerwca 2007 r o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, wprowadziły więcej zamieszania i negatywów niż wymiernych korzyści dla kogokolwiek (w tym również tych spodziewanych przez PiS).

Dlatego też działając z upoważnienia Rady Nadzorczej Rudzkiej Spółdzielni Mieszkaniowej zwracam się z prośbą o rozpatrzenie przez Klub Parlamentarny Lewica i Demokraci oraz innych zainteresowanych posłów możliwości skarżenia do Trybunału Konstytucyjnego w/w ustawy.

W załączeniu przesyłam kserokopie pism, opinii i materiałów, które w tej sprawie zostały wcześniej przez nas przesłane do różnych gremiów w poprzedniej kadencji Sejmu RP.

z poważaniem
przewodniczący RN RSM
Józef Osmenda

Myslę ,że takich jak ja było więcej i klub LiD w dniu 14 listopada br. zaskarżył niektóre zapisy nowelizacji tej ustawy do Trybunału Konstytucyjnego!